Jak pokonać perfekcjonizm? - Blog ekspercki

Obserwuję ostatnio plagę perfekcjonizmu wśród moich znajomych i klientów. Pomimo, że wszyscy mamy skłonności perfekcjonistyczne (dotyka on każdego w większym lub mniejszym stopniu w jakimś obszarze życia) to perfekcjoniści mają wygórowane standardy oraz stale się krytykują w związku z czym, w głębi serca nie czują się szczęśliwi. W końcu nie zasługują na szczęście, ponieważ nie są wystarczająco dobrzy…

Czym jest perfekcjonizm?

Perfekcjonizm to nie jest tym samym, co próby osiągnięcia jak najlepszych rezultatów. Nie dotyczy on dobrych dla nas osiągnięć i rozwoju. Zdrowe wysiłki podnoszenia jakości wykonywanej pracy koncentrują się na osobie, która je podejmuje i na tym co chce osiągnąć. Z kolei perfekcjonista skupia się na innych i tym, co mogą sobie pomyśleć. Perfekcjonizm bierze się z wewnętrznego przekonania, że jeśli będziemy żyć, wyglądać i zachowywać się perfekcyjnie to unikniemy lub ograniczymy do minimum poczucie winy, wstydu oraz dezaprobatę innych. Można powiedzieć, że jest on tarczą ochronną, która ma za zadanie ochraniać nas przed brakiem akceptacji ze strony innych. Niestety tarcza ta jest jednak bardzo ciężka… A to dlatego, że perfekcjonizm jest pułapką, ponieważ nigdy nie będziemy wystarczająco dobrzy, ani idealni.

Skąd się bierze perfekcjonizm?

Większość perfekcjonistów było w dzieciństwie chwalone za dobre zachowania i osiągnięcia (stopnie, nagrody, dobre maniery), podczas gdy dziecko potrzebuje bezwarunkowej akceptacji rodziców, bez względu na wszystko innym. Z powodu warunkowej akceptacji perfekcjoniści uwierzyli że są tym, co i jak osiągną. Postawili sobie bardzo wysoko poprzeczkę, której nie są w stanie przeskoczyć.

Konsekwencje perfekcjonizmu

Perfekcjonizm wiąże się z wieloma negatywnymi konsekwencjami. Najczęstsze z nich to:

  • Przeszkoda w odnoszeniu sukcesów – zaniechanie zachowań prowadzących
  • Często prowadzi do depresji, lęku, uzależnień i życiowego paraliżu (utarta szans na pokazanie światu tego, co uznaliśmy za niewystarczająco dobre; marzeń, bo obawialiśmy się błędów)
  • Dla perfekcjonizmu ryzyko jest czymś przerażającym, bo zagraża jego poczuciu wartości

Jak pokonać perfekcjonizm?

Walka z perfekcjonizmem wymaga czasu i wysiłku. Jeśli jednak zależy Ci na uwolnieniu się od wewnętrznej presji i napięcia jest tego warta. Poniżej dzielę się kilkoma wskazówkami, które pomogą Ci osłabić własny perfekcjonizm.

  • Zaakceptuj siebie wraz ze swoją niedoskonałością – należy uzmysłowić sobie, że nie ma ludzi idealnych, dlatego każdy popełnia błędy. I nie ma nic w tym złego, pod warunkiem, że wyciągasz wnioski na przyszłość.
  • Pozwól sobie na większy luz – im bardziej się spinasz tym większe ryzyko, że popełnisz błąd, a więc nie przynosi Ci to żadnych korzyści.
  • Uświadom sobie ograniczenia oceny innych ludzi – nie masz 100% wpływu na to jak odbierają Cię inni ludzie. Bez względu na to jak bardzo będziesz się starać zawsze znajdzie się ktoś, kto nie zauważy tego, nawet skrytykuje. Na opinię innych wpływa mnóstwo różnorodnych czynników takich jak: nastrój danej osoby, jej osobiste doświadczenia, jej procesy poznawcze (filtry, przekonania, myśli) i wiele innych. A więc są to czynniki poza Twoim zasięgiem i wpływem.
  • Zacznij sobie odpuszczać w kwestiach mniej ważnych – metoda małych kroków jest w tym przypadku najlepsza. Zastanów się w których mniej znaczących sprawach możesz obniżyć standardy o 10-20% i obserwuj konsekwencje. Zazwyczaj okazuje się, że nic takiego złego się nie stanie, jak wcześniej przewidywałeś.
  • Uświadom sobie, że poczucie winy, wstydu, czy bycia niewystarczająco dobrym są udziałem wszystkich ludzi. Jeśli to zaakceptujesz będzie łatwiej Ci poradzić sobie z dyskomfortem psychicznym.
  • Porównaj korzyści i koszty jakie ponosisz w związku ze swoimi wygórowanymi standardami w dłuższej perspektywie czasu – pomimo pozornych krótkotrwałych korzyści okazuje się, że na dłuższą metę wiele tracisz (nie osiągasz celów, spada poczucie własnej wartości itp.). Warto to sobie uświadomić.
  • Rozwijaj współczucie wobec samego siebie – zacznij traktować siebie jak najlepszego przyjaciela, który znalazł się w podobnej sytuacji, a więc zauważ własne uczucia i potrzeby w trudnej sytuacji (cierpienie, porażki, niedoskonałość). Zmień też sposób mówienia do siebie na pełen wyrozumiałości.
  • Mów o swoich niedoskonałościach szczerze i z sympatią, bez wstydu i strachu – dystansowanie się do własnych myśli i obrazu siebie we własnej głowie jest niezwykle pomocne.
  • Nie utożsamiaj się i nie przejaskrawiaj własnych uczuć – pamiętaj, że trudne, bolesne uczucia i myśli to nie jesteś Ty. Traktuj je jako przemijające stany umysłu, obserwuj co się obecnie w Tobie dzieje bez uczepiania się tego.
  • Przyjmij perspektywę długofalową – wyobraź sobie, że jesteś już spełnionym staruszkiem i patrzysz na swoje życie wstecz. Jakie ma to dla Ciebie znaczenie, że nie byłeś idealny, jednak przeżyłeś swoje życie w zgodzie ze sobą? Jakiej rady byś udzielił sobie samemu?

Tak więc nasze niedoskonałości nie są czymś złym, stanowią coś co nas wszystkich łączy. Choć niedoskonali to jesteśmy razem i tym bardziej potrzebujemy się nawzajem!