• Masz pytania?
  • 669 550 088
  • kontakt@ewelinabrzostowska.com

Jak wyrażać własny gniew, aby nie ranić innych?

[et_pb_section admin_label=”section”][et_pb_row admin_label=”row”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”left” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Zamieszczam drugi już wpis o gniewie i złości, tym razem jednak w innym kontekście. W pierwszym pisałam o tym, jak reagować, kiedy dotyka nas złość i agresja ze strony innych. Teraz chciałabym skupić się na własnym gniewie, a konkretnie, dlaczego i w jaki sposób należy go wyrażać, aby nie ranił innych.

Czym jest złość i gniew

Złość (inaczej gniew, furia, wściekłość) to jedna z najsilniejszych emocji. Kiedy wymknie się spod kontroli może spowodować wiele cierpienia w relacjach międzyludzkich oraz prowadzić do przemocy w skali światowej. Pomimo tych wszystkich negatywnych konsekwencji, przekonanie, że sam gniew jest czymś złym i należy go za wszelką cenę unikać, jest błędne. Jak już wcześniej pisałam, gniew jest emocją, który podobnie jak inne pełni ważne funkcje. To nie złość sama w sobie jest zła, tylko sposób jej wyrażania może być destrukcyjny. W dalszej części podpowiem Ci jak wyrażasz ją w czysty sposób.

Konsekwencje braku wyrażania gniewu

Główną przyczyną, dla której nie wyrażamy własnej złości jest lęk. A konkretnie lęk przez odrzuceniem i samotnością, kiedy inni przestaną nas akceptować z powodu naszej złości.

Poniżej przedstawiam najważniejsze skutki tłumienia złości:

  • Gniew, który nie jest akceptowany i wyrażany kumuluje się w nas, tworząc napięcie odczuwane jako lęk lub frustracja
  • Tłumiony gniew odbiera nam energię i może doprowadzić do depresji oraz chronicznego zmęczenia
  • Zagłuszanie złości powoduje, że nie mamy kontaktu ze sobą, a tym samym nie wiemy o co nam chodzi. Wówczas dochodzą inne emocje i przytłaczające myśli, przez które cierpimy jeszcze bardziej.
  • Nagromadzona złość prowadzi do wielu chorób psychosomatycznych, w tym migren, wrzodów, czy nawet nowotworów
  • Niewyrażony gniew często znajduje ujście w „biernej agresji”, a objawia się to poprzez złośliwe uwagi, niedotrzymywanie terminów lub obietnic lub powstrzymywanie pozytywnych uczuć, reakcji i gestów
  • Wreszcie duszenie w sobie gniewu prowadzi do niekontrolowanych wybuchów, a nawet agresji
  • Tłumiony gniew połączony z uczuciem bezsilności może także skutkować zachowaniami autodestrukcyjnymi

Mając świadomość tych wszystkich szkodliwych skutków powstrzymywania się przed wyrażaniem gniewu wydaje się, że nie mamy innego wyjścia jak zaakceptować naszą złość. Kiedy to zrobimy kolejnym krokiem będzie nauczenie wyrażania złości w sposób konstruktywny. To nie złość w sama sobie rani innych tylko obwinianie i oceniające nastawienie podczas jej wyrażania.

Wyrażanie gniewu

Wyrażanie gniewu może odbywać się na dwa sposoby: konstruktywny (inaczej czysty) i destrukcyjny. Gniew destrukcyjny może zranić dotkliwie, ponieważ zawiera ataki personalne i osądzający krytycyzm. Wówczas jego przesłaniem jest „jesteś nic nie wart, nie zasługujesz na miłość i szacunek”, „jesteś głupi”, „nic nie rozumiesz”, czy „nie masz racji”. Odbierając taki komunikat nie pozostaje nam nic innego jak atak, ochrona siebie lub wycofanie. Po czasie może pojawić się chęć odwetu i wojna się rozwija. Przykre jest to, że toczy się ona w wielu domach, wśród najbliższych sobie ludzi. Jej konsekwencją jest brak zaufania, negatywne nastawienie do siebie nawzajem i innych ludzi, zgorzkniałość, a nawet depresja.

Jak wyrażać gniew, aby nie ranić innych?

Przede wszystkim celem wyrażania czystego gniewu nie jest ocenianie drugiego człowieka z powodu jego zachowań, uczuć czy poglądów. W miejsce obwiniania, wzbudzania poczucia winy czy przypisywania złych intencji drugiej osobie skupiamy się na wyrażaniu własnych uczuć i niezaspokojonych potrzeb. Przykładem wyrażania czystej złości mogłoby być zatem stwierdzenie „Złoszczę się, kiedy mówię do Ciebie po raz trzeci, a ty nie reagujesz, bo potrzebuję kontaktu”. W takim stwierdzeniu osoba bierze odpowiedzialność za własne uczucia i potrzeby, zamiast zrzucać winę na drugą osobę i dać do zrozumienia, że „Jestem na Ciebie zły, bo zrobiłeś coś nie tak”. Kiedy słyszymy tylko zranione uczucia i niezaspokojone potrzeby bliskiej nam osoby, bez ataku na naszą osobę, wtenczas możemy odpowiedzieć w łagodny sposób. Ponadto jesteśmy bardziej otwarci, aby ją zrozumieć oraz zastanowić się wspólnie co zrobić, aby zaspokoić jej potrzeby.  Tym samym rozwijamy zrozumienie, szacunek i zaufanie. A przecież większości z nas na tym zależy.

Korzyści z wyrażania czystego gniewu

Teraz kiedy już wiemy w jaki sposób uzewnętrzniać nasz gniew, przyjrzyjmy się pozytywnych skutkom, jakie mogą z tego wynikać:

  • Doświadczenie i wyrażenie gniewu w czysty sposób sprawia, że złość znajduje zdrowe i bezpośrednie ujście
  • Uwolniona złość nie powoduje narastających warstw urazy, dzięki czemu możemy kochać głębiej i mocniej
  • Okazując nasz prawdziwe emocje jesteśmy autentyczni, a to pozytywnie wpływa na poczucie własnej wartości i zaufanie do siebie
  • Panując umiejętnie nad własnym gniewem jesteśmy w stanie bronić swojego stanowiska bez objawów rozdrażnienia i irytacji
  • Nauka doświadczania złości przyczynia się do tego, że jesteśmy w stanie odkryć jakie inne emocje mogą się pod nią kryć, np. lęk lub ból
  • Związek, w którym obie strony potrafią jasno komunikować swoje emocje, w tym złość staje się silniejszy
  • Nauka akceptacji własnej złości i odkrywanie niezaspokojonych potrzeb, które się z nią kryją wspiera rozwój bliskości i wzajemnego zrozumienia

Teraz, kiedy już wiesz tyle na temat złości nie pozostaje Ci nic innego jak wdrożyć tę wiedzę i umiejętności w życie. Powiem Ci jeszcze coś na koniec. Nauka radzenia sobie z gniewem wcale nie jest prosta. Dlatego zacznij na początek od sytuacji mniejszego kalibru, czyli takich, które nie powodują Twojej maksymalnej wściekłości. Polecam też wyrażanie złości, kiedy już nieco ochłoniesz, wówczas będziesz miał większy kontakt ze sobą oraz lepszą kontrolę nad własnymi reakcjami. Czasami może to potrwać dzień lub dwa, ale przez ten czas zdążysz wsłuchać się w siebie oraz zastanowić się co chcesz powiedzieć. A przede wszystkim znajdziesz przestrzeń na konstruktywny dialog.

A Wy jakie macie sprawdzone sposoby na radzenie sobie ze złością?

 

 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Comments

  • Anna Kurtasz
    14 lipca 2017

    Staram się tak zorganizować dzień pełen pozytywnych spraw, aby mieć jak najmniej powodów do złości 🙂

    • Ewelina Brzostowska
      14 lipca 2017

      Czyli lepiej zapobiegać niż leczyć, dobry pomysł 🙂

  • Małgorzata Hert
    14 lipca 2017

    Bardzo fajny i przydatny wpis. Chyba podrzucę synowi do przeczytania…

    • Ewelina Brzostowska
      14 lipca 2017

      Cieszę się 🙂

  • Ania
    14 lipca 2017

    Czasem tylko wyrażając gniew zapominamy o tym, żeby nie ranić…

    • Ewelina Brzostowska
      14 lipca 2017

      Tak, bo to jest bardzo trudne. Pod wpływem stresu popełniamy najwięcej błędów.

  • Ania
    14 lipca 2017

    Super wpis. Ja uczę się obserwować emocje , i jak mam negatywną emocje wycofuję się z rozmowy. Jak się uspokoje wewnętrznie wracam do niej. Jak nie mogę odejść od rozmowy jestem milcząca.

    • Ewelina Brzostowska
      15 lipca 2017

      Dobrą strategię wybrałaś 🙂 Dobrze byłoby tylko poinformować o tym bliskich, aby nie odbierali Twojej reakcji jako lekceważenia. Tylko że potrzebujesz chwili, żeby zatroszczyć się o siebie 🙂

  • Hania Zawisza
    15 lipca 2017

    Żeby to takie proste było…

    • Ewelina Brzostowska
      15 lipca 2017

      Jest to jedna z najtrudniejszych życiowych umiejętności. Jednak małymi krokami można ją posiąść.

  • Magda
    15 lipca 2017

    O tak, radzenie sobie z gniewem to niesamowicie ważna umiejętność. Ja chyba nie do końca jeszcze umiem złościć się bez atakowania. Faktem pozostaje, że jeśli będę atakować – to krzywdzę osobę, z którą rozmawiam, jeśli duszę gniew – krzywdzę siebie.

    • Ewelina Brzostowska
      15 lipca 2017

      Dokładnie tak, jest to trudna umiejętność, bo pod wpływem stresu trudno o wybór właściwej reakcji. Można jednak się tego nauczyć, powodzenia!

  • Chadonistka
    15 lipca 2017

    Dziękuję za ten wpis! Dużo się z niego dowiedziałam.

    • Ewelina Brzostowska
      15 lipca 2017

      To bardzo się cieszę, że okazał się pomocny 🙂

  • Kasia
    15 lipca 2017

    Bardzo wartościowy wpis. Ja też stosuję taką zasadę, że odczekuję chwilę zanim coś komuś “nawrzuca”. To pomaga bo “nawrzucam” wówczas mniej. Choć nie zawsze tę chwilę da mi się odczekać. To wielka sztuka.

  • hegemon
    19 lipca 2017

    Niestety, gdy ogarnia mnie gniew lub złość, to się wycofuję. Nie umiem wchodzić w sytuacje konfliktowe. No może nie do końca nie umiem, ale jest to dla mnie bardzo obciążające przeżycie…

    • Ewelina Brzostowska
      20 lipca 2017

      Dziękuję, że się tym podzieliłeś. To jest w porządku, że wolisz się wycofać, dzięki temu nie ranisz siebie i innych. Ważne jest jednak, aby kiedy już ochłoniesz powrócić do rozmowy i wyrazić siebie, w innym przypadku gniew będzie się kumulować w Twoim wnętrzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *