Kto odpowiada za Twoje potrzeby?

Czym są potrzeby?

Potrzeby są nieodłączną częścią natury każdego żywego organizmu. Dlatego wszystko co robimy jest podporządkowane potrzebom, zarówno tym fizycznym (jedzenie, sen, seks) oraz psychologicznym (spokój, bezpieczeństwo, więź, bliskość). Nasze zachowania są tak naprawdę sposobami na zaspokajanie naszych potrzeb.

Często nasze złe samopoczucie czy cierpienie jest efektem niezaspokojonych potrzeb. Dzieje się tak dlatego, że nie potrafimy zadbać o nasze potrzeby lub robimy to w niewłaściwy i nieefektywny sposób.

Potrzeby a uczucia

Mówi się, że uczucia są dziećmi potrzeb. A to dlatego, że na odczuwane emocje (oprócz myśli) wpływ mają nasze potrzeby. Kiedy nasze potrzeby (np. bezpieczeństwa, towarzystwa) są zaspokojone odczuwany przyjemne emocje. W przypadku kiedy jakaś nasza ważna potrzeba (np. wzięcia pod uwagę) jest zagrożona wówczas pojawiają się nieprzyjemne emocje.

Celowo nie używam słów „negatywny” i „pozytywny” w kontekście uczuć, ponieważ z punktu widzenia psychologii człowieka nie ma złych i dobrych emocji. Wszystkie pełnią ważne funkcje i są nam do czegoś potrzebne. Aczkolwiek to prawda, że przeżywanie radości jest niewątpliwie bardziej przyjemne niż gniewu, czy irytacji.

Każda emocja wskazuje Tobie na zaspokojone lub niezaspokojone potrzeby i chciałabym, abyś od teraz w ten sposób patrzył na swoje emocje.

Identyfikacja potrzeb

Jednak abyśmy mogli skutecznie zaspokajać potrzeby wpierw musimy nauczyć się ich trafnej identyfikacji. Aby Ci to ułatwić zapraszam do ćwiczenia.

  1. Zapoznaj się z listą potrzeb
  2. Następnie wypisz kilka swoich codziennych zachowań np. spotkanie z przyjacielem, randka z mężem lub żoną, pójście do pracy, udział w szkoleniu itp.
  3. Teraz do każdego zachowania wypisz potrzebę lub kilka potrzeb (w oparciu o listę potrzeb), które stoją za każdym z tych zachowań. Jakie potrzeby starasz się zaspokoić poprzez dane zachowanie?

Potrzeby a strategie

W codziennym życiu używamy pojęcia potrzeb dla rzeczy, które tak naprawdę są strategiami ich zaspokajania. I tak dla przykładu prestiżowa praca, ładny i wygodny samochód lub dom, czy atrakcyjny partner są przykładami strategii na zaspokojenie takich potrzeb jak bezpieczeństwo, poczucie przynależności oraz szacunek i uznanie. Ważne jest zrozumienie różnicy pomiędzy potrzebą, a strategią jej zaspokojenia, gdyż życie staje się łatwiejsze. Wówczas zdajemy sobie sprawę, że aby zaspokoić jakąś potrzebę mamy wiele różnych możliwości.

Kiedy na przykład pragniemy zaspokoić potrzebę samorealizacji to mamy wybór pomiędzy różnymi strategiami na jej zaspokojenie. Możemy zdecydować się na robienie kolejnych studiów lub kursów, możemy też zaangażować się w nowe działania rozwijające nasze pasje i hobby lub zacząć tworzyć coś własnego. Możliwości mamy wiele, dzięki czemu możemy zaspokajać nasze potrzeby bardziej adekwatnie i skutecznie.

Różnice pomiędzy potrzebą i strategią

(z książki „Porozumienie bez Przemocy. Ćwiczenia” Ingrid Holler):

  1. Potrzeba sformułowana jest ogólnie, bez odniesienia na konkretnych działań. „Ruch jest dla mnie ważny” (potrzeba) zamiast „Bieganie przez pół godziny dziennie jest dla mnie ważne” (strategia).
  2. Potrzeba wyrażana jest w sposób pozytywny. „Ona chce sama podjąć decyzję” zamiast „Ona nie chce, żeby ktoś jej przeszkadzał w podejmowaniu decyzji”.
  3. Potrzeba nie dotyczy konkretnego czasu i miejsca. „Urlop jest dla mnie ważny” zamiast „Wyjazd latem nad morze jest dla mnie ważny”.
  4. Potrzeba jest wyrażona niezależnie od współdziałania innych. „Chcę być akceptowany” zamiast „Chcę, żebyś mnie akceptował”.

Elastyczność zaspokajania potrzeb

A teraz zachęcam Cię, abyś wybrał/-a jedną potrzebę np. rozrywka lub rozwój i wypisał co najmniej 10 rożnych strategii/działań przez które możesz zaspokoić tę potrzebę. Możesz wykonać to ćwiczenie z różnymi potrzebami. Na początek polecam wybranie takiej, która wydaje Ci się łatwiejsza w kontekście znalezienia różnych strategii jej zaspokojenia. Następnie zajmij się tymi potrzebami, które są dla Ciebie szczególnie ważne, a jednocześnie z jakiś powodów ich nie zaspokajasz lub zaspokajasz w niewystarczającym stopniu.

 

Kto odpowiada za Twoje potrzeby?

Kiedy znasz już swoje potrzeby i wiesz na jakie sposoby możesz je zaspokoić nie pozostaje nic innego jak zabrać się do działania. Bowiem to są Twoje potrzeby i to Ty jesteś odpowiedzialny za ich efektywne zaspokojenie. Jeżeli jakaś potrzeba związana jest z innymi ludźmi (np. bliskość, dotyk, kontakt) to możesz zwrócić się z prośbą do drugiej osoby, aby pomogła Ci zaspokoić Twoją potrzebę. Należy przy tym pamiętać, że nie możemy wymagać, aby ktoś zaspokajał nasze potrzeby bez swojej dobrej woli. Przeważnie kiedy inni słyszą naszą prośbę (a nie żądanie, wymówkę, czy krytykę), a do tego mają możliwość wyboru to z chęcią przyczyniają się do zaspokajania naszych potrzeb.

Kiedy pracuję z klientami nad zagadnieniem potrzeb to pojawiają się często dwie przeszkody.

Czy to nie jest egoistyczne skupiać się na swoich potrzebach?

Ludzie obawiają się, że kiedy zaczną  troszczyć o swoje potrzeby to będzie to świadczyć o ich egoizmie. Nie musi to być prawdą. Kiedy nie potrafimy odpowiednio zatroszczyć się o siebie to tym bardziej nie będziemy potrafili zadbać o innych. „Z pustego to i Salomon nie naleje”. Jeśli sami czujemy się sfrustrowani i niezadowoleni to trudno będzie nam z otwartością odnieść się do potrzeb innych. Podobnie jak w samolocie wpierw nakładamy maskę tlenową sobie, a następnie innym tak podobnie w życiu wpierw troszczymy się o siebie, aby tym samym lepiej służyć innym. Nie widzę tu żadnego egoizmu, pod warunkiem, że potrzeby innych są równie ważne jak nasze.

Inni powinni się sami domyślić co jest dla nas ważne i czego potrzebujemy.

Kolejna przeszkoda pojawia się, kiedy sądzimy, że inni, a już szczególnie nasi bliscy powinni domyślić się w jaki sposób nam pomóc. Przypomina mi się sytuacja, kiedy pewna starsza kobieta miała ogromny żal do swojej córki, że nie umyła jej okien, kiedy ona sama nie miała już na to sił i zdrowia. Problem w tym, że córka o tym nie wiedziała. Za to wiedzieli o tym wszyscy inni. Ta sytuacja pokazuje jak sami skazujemy się na nieprzyjemne uczucia tylko dlatego, że nie mówimy wprost o naszych potrzebach oraz nie zwracamy się z prośbą do innych. Prawda jest taka, że każdy ma mnóstwo swoich spraw i problemów i nie zawsze dostrzeże nasze. Poza tym każdy człowiek patrzy na świat i otoczenie z własnej perspektywy. Z tego powodu nikt nie będzie wszystkiego widział tego co my, a już na pewno czuł to co my, bo nie jest Tobą czy mną. Pamiętaj, że masz wybór. Możesz nic nie powiedzieć o swoich potrzebach i nie prosić innych, a tym samym pielęgnować myśli o tym jak inni nas ranią.  Ale możesz też powiedzieć drugiemu człowiekowi co jest dla Ciebie ważne i poprosić go o to.

Parę słów ode mnie

Kiedy nauczyłam się mówić o swoich potrzebach wprost, bez robienia wymówek i chowania urazy bardzo poprawiła się moja jakość relacji z innymi. Teraz staram się nie robić wymówek między innymi mojemu mężowi, że ma dla mnie na przykład za mało czasu. Zamiast tego mówię, że potrzebuję kontaktu i/lub bliskości i proponuję jakiś pomysł na wspólnie spędzony czas. W ten sposób nie pielęgnuję w sobie złości, frustracji, czy smutku. Nie tracę też czasu na sprzeczki, które nie prowadzą zwykle do konstruktywnych strategii. A mój mąż ma okazję lepiej zrozumieć mnie oraz moje potrzeby.

Zachęcam Cię do tego samego!

Jeśli trudno Ci samemu dokonać zmian w obszarze relacji i komunikacji z bliskimi to chętnie Ci w tym pomogę.

11 Comments

  1. Dziękuję Ci za ten post. Napisałaś o wielu ważnych rzeczach. Ja właśnie nie mówię o swoich potrzebach, przez co często odczuwam bezsilność, niesprawiedliwość. Uważam, że to bardzo trudno zmienić i na pewno potrzeba wielu miesięcy pracy nad sobą.

    1. Dziękuję, że się podzieliłaś swoimi odczuciami. Nieumiejętność mówienia o potrzebach często wynika z naszych przeszłych doświadczeń. Szczególną rolę odgrywa dzieciństwo, kiedy nasi bliscy (często nieświadomie) nie zauważali naszych potrzeb, a nawet im zaprzeczali. Jednak małymi krokami można się tego nauczyć, szczególnie jak zdaje się sobie z tego sprawę. Trzymam kciuki!

  2. Uważam, że kazdy dorośli (bo dzieci raczej nie mają z tym problemu) powinien głośno mówić o swoich potrzebach. Dorośli, mając na głowie wiele spraw często nie są w stanie zauważyć sygnałów że strony bliskich,co w dłuższym okresie czasu skutkuje napięcia i w relacjach.

  3. Za swoje potrzeby odpowiadam tylko ja sama i tylko ja powinnam dążyć do ich zaspokojenia. Oczywiście nie żyjemy na bezludnej wyspie, dlatego, szczególnie w związkach, o swoich potrzebach warto otwarcie rozmawiać.

    1. Dokładnie 🙂

  4. Zdecydowanie to my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie, za swoje potrzeby. Zawsze będą obawy, żeby zainteresowanie wyłącznie własnymi potrzebami nie było początkiem egoizmu. Ale nie może też być naszym hamulcowym. Mamy prawo do własnych potrzeb. Dla zdrowego, normalnego życia nie może być inaczej. Mądry tekst 🙂

    1. Dokładnie tak

  5. Bardzo podobało mi się to rozróżnienie między potrzebami, a strategiami rozwiązania. Dużo mi ten artykuł rozjaśnił w głowie, muszę spróbować na spokojnie zrobić proponowane przez ciebie ćwiczenia. Może jeszcze więcej się dowiem o sobie 🙂

    1. Z pewnością się dowiesz. Większość osób myli potrzeby ze straregiami ich zaspokajania stąd tyle nieporozumień.

  6. Mądry, pouczający tekst. Jednak w tym wszystkim najwazniejsze jest chyba to, że to my sami jesteśmy panami swojego losu. I dostaniemy tyle wzamian ile sami od siebie damy. 😉 Pozdrawiam

    1. Dokładnie, najważniejsze to brać odpowiedzialność za swoje życie i wybory

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *