Uważaj na słowa, które wypowiadasz do SIEBIE! - Blog ekspercki

Siedzę sobie spokojnie w domu, kiedy dostaję smsa „Hej, kiedy przyjedziesz? Czekam na Ciebie”. A niech to zupełnie zapomniałam o tym spotkaniu. Jak mogłam? Pospiesznie odpisuję „Ale jestem nienormalna…”, chwila refleksji kasuję wiadomość i piszę od nowa „Przepraszam Cię najmocniej, zupełnie wyleciało mi to z głowy. Czy możemy spotkać się jutro?”. Czy dostrzegasz różnicę?

Nieświadomie (a czasami świadomie) bezustannie rozmawiamy sami ze sobą. I nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że słowa które wypowiadasz do siebie dodają Ci skrzydeł, a nie dołują. Powinieneś być dla siebie niczym najżyczliwszy przyjaciel.

Dlaczego to co mówisz do siebie jest ważne?

Słowa które wypowiadamy każdego dnia (zarówno do siebie i innych) mają olbrzymią moc. Mogą zarówno budować jak i burzyć poczucie własnej wartości i skuteczności, podkopywać szacunek i zaufanie do siebie a nawet prowadzić do rozpaczy i bezradności (depresja). Nasze myśli i słowa wpływają na doświadczane uczucia oraz zachowanie. W przypadku pielęgnowania negatywnych osądów (na temat siebie lub innych) doświadczasz trudnych emocji i zwiększać prawdopodobieństwo destrukcyjnych zachowań. Te z kolei prowadzą do negatywnych konsekwencji, szczególnie w dłuższej perspektywie czasu.

Sytuacje wysokiego ryzyka

Są osoby, które karcą i krytykują siebie niemal non stop. W takiej sytuacji powinna zapalić się czerwona lampka, gdyż takie słowa są bardzo destrukcyjne (w skrajnych przypadkach niezbędna jest terapia). Od czasu do czasu większości z nas zdarza się wypowiadać jakieś negatywne komentarze na swój temat. Nie stanowi to problemu, kiedy zdarza się nam to sporadycznie.  Najczęściej jesteśmy skłonni do negatywnych osądów na swój temat w sytuacjach takich jak:

  • Niepowodzenie lub porażka („Jak mogłem być taki bezmyślny i głupi”)
  • Nieporozumienia i/lub konflikty z innymi („On mnie nie szanuje, moje zdanie nic nie znaczy”)
  • Ważne wydarzenia („Jak mogę być takim tchórzem, że nawet boję się wystąpić przed publicznością; „Na pewno znów nie zdam tego egzaminu”)
  • Niska wydajność i/lub odkładanie spraw na później („Jestem do niczego, ciągle trwonię czas”)

Co w tej sytuacji powiedziałaby najbardziej życzliwa Tobie osoba?

Kiedy uda Ci się złapać na tym, że słowa, które do siebie wypowiadasz są krzywdzące, należy zrobić pauzę. Następnie zastąp dane słowa/zdania bardziej wzmacniającymi. Nie chodzi o to, żeby sobie słodzić lub się oszukiwać, kiedy zrobiłeś coś z czego nie jesteś dumny. Chodzi raczej o to, żeby nie pogrążać się jeszcze bardziej, bo nic z tego dobrego nie wyniknie. Jeśli masz kłopot, aby zastąpić swój dialog na bardziej wspierający zadaj sobie pytanie „Co w tej sytuacji powiedziałaby najbardziej życzliwa Tobie osoba?”. Najczęściej jesteśmy sami wobec siebie bardziej krytyczni niż w stosunku do innych, dlatego zadanie tego pytania pozwoli nabrać dystansu. Dzięki niemu możemy odkryć czy przypadkiem nie karcimy siebie za zbyt błahą sprawę. Jest to ważny element naszej codziennej higieny psychicznej niezbędnej dla naszego zdrowia.

Kiedy dialog wewnętrzny jest pomocny?

W życiu każdego z nas przytrafiają się sytuacje, które powodują dyskomfort, a nawet nas przytłaczają. W takiej sytuacji natychmiast pojawiają się automatycznie myśli i osądy (w naszych umysłach), które bezpośrednio oddziaływają na nasze samopoczucie i zachowanie. Ta wtórna reakcja oddziałuje z kolei na pierwotne doświadczenie pogłębiając je lub osłabiając. To co mamy zawsze „pod ręką” i możemy wykorzystać są wspierające słowa. Pokażę to na przykładzie. Kiedy popełnię jakiś błąd to mówię do siebie „Każdemu mogło się to zdarzyć, pomimo, że bardzo się starałam. Jest to kolejna życiowa lekcja, dzięki której się rozwijam”.  Poprzez takie słowa nie wywołuję lawiny negatywnych reakcji. Nie oznacza to, że od razu czuję się świetnie, bo tak to nie działa. Jednak dojście do równowagi zajmuje znacznie mniej czasu niż w przypadku, kiedy krytykuję lub karcę siebie. Kiedy czuję się zbyt przytłoczona (sytuacją i własnymi myślami) wówczas zwracam się do moich bliskich z prośbą o wsparcie i pocieszenie. Pomaga mi to nabrać dystansu oraz zinternalizować ich wspierające słowa. W niektórych przypadkach (szczególnie powtarzających się jak odkładanie spraw na później) należy przyjrzeć się głębiej przyczynom i poszukać rozwiązania.

A Ty jakie stosujesz sposoby, które Cię wspierają w trudnych sytuacjach? Podziel się w komentarzu!